Edukacja finansowa

Wielu rodzicom trudno sprostać oczekiwaniom finansowym swoich pociech. Niedawno gdy mój siostrzeniec robił mi awanturę, że chce lody, lego, straż, policje i to wszystko OD RAZU zadałam mu pytanie: A skąd biorą się pieniądze?  jego odpowiedź dała mi do zrozumienie dlaczego uważa, że można mieć wszystko naraz – „Z BANKOMATU”

Kupować dziecku wszystko o co poproszą? Dawać kieszonkowe? Jeśli tak, to od kiedy?  Czy dawać dziecku możliwość zarobku?

Finanse to temat tabu w większości rodzin – „nie mam pieniędzy” – słyszy to prawie każde dziecko. Ale jak to mama nie ma pieniędzy skoro idzie do bankomatu i wypłaca plik banknotów.  Czy w Twojej rodzinie dziecko zostało poinformowane, że płacicie za prąd który płynie w ścianie i to dzięki temu działa pralka, lodówka czy telewizor?

Pierwszą rozmowę o pieniądzach z dzieckiem możesz przeprowadzić około 4 roku życia – dziecko bardziej analizuje życie codzienne. Spełnienia każdej zachcianki może spowodować, że wasz dom zamieni się w sklep z zabawkami a dziecko i tak nie będzie miało się czym bawić. ZASADA PIERWSZA: czym więcej mam tym mniej dostrzegam. Jeśli ograniczasz dziecku słodycze tak samo powinno być w kwestii finansów, przecież spodnie, sukienka, buty to kosztuje podobnie jak prąd, ubrania nie spadają z nieba. ZASADA DRUGA: czym więcej mam tym więcej chcę  mieć. 

Edukacja finansowa

Dzieci uczą się poprzez zabawę a więc wyciągnij karteczki i razem z dzieckiem narysuj wszystkie czynności jakie wykonujecie w domu oraz wydatki (przedszkole, paliwo, samochód, niania, pomoc domowa, kino). Porozmawiaj z dzieckiem co sądzi o waszych wydatkach i obowiązkach (czy chciałby gotować obiad zamiast bawić się z kolegą). Na każdej kartce napisz (lub zrób słupek – za pomocą rysunku  w zależności od wieku) koszta. Powiedź dziecku również ile pieniędzy wam zostaje na przyjemności np 600 zł a 280 zł kosztuje LEGO.  Zastanówcie się co możecie zrobić aby dziecko uzbierało na Lego   ( np. na najbliższe urodziny  poprosi o pieniądze i za zebraną kwotę kupi Lego).

Kieszonkowe czy możliwość zarabiania pieniędzy ?

Badanie nosi tytuł: The Saving Behaviour of Children : Analysis of British Panel Data i wskazuje na jednoznaczną zależność:

Im wyższe kieszonkowe dzieci otrzymują od rodziców, tym większe jest prawdopodobieństwo, że zamiast oszczędzać, będą wszystko wydawać.

Gdy chcemy nauczyć dziecko oszczędzać, musimy dać mu powód oszczędzania, który będzie miał dla niego sens już teraz, a nie dopiero w przyszłości. Jeśli uważasz, że kieszonkowe to dobre rozwiązanie bo przecież jak dziecko 4, 5 czy 7 letnie ma zarabiać na swoje zachcianki zastanów się czy Tobie ktoś da kieszonkowe? A więc ustalcie stałe zajęcie w domu nie oznacza to, że od dzisiaj Twoje dziecko myje okna ale wyciąga razem z Tobą naczynia ze zmywarki, segreguje swoje skarpetki czy wsadza ubrania do kosza. To zajęcia, które zajmuje maksymalnie 5 minut. Wykonuje je się średnio co drugi dzień, ale daje możliwość stałego dochodu. Ustalcie również, że za cały tydzień otrzymuje 2 zł w tym 1 zł ma na własne wydatki( do których rodzice się nie wtrącają) a 1 zł odkłada do skarbonki długoterminowej ( konto na przyszłość).

Stosując tę metodę, nauczysz swoje dziecko szacunku do pracy i pieniędzy.