Moje dziecko. Moja sprawa.

Ona. Opiekowała się rodzeństwem, pomagała mamie w domu, nie mogła wychodzić z koleżankami na dyskotekę. Ciągłe oczekiwania i pretensje, że mogła lepiej, inaczej. Ale nikt nie pokazał jej jak.

On. Wszystko oddawał bratu bo przecież był starszy. Zrezygnował z marzeń żeby wspierać rodziców finansowo. Stracił przyjaciół. A dzisiaj…

Mówią jedno. Moje dzieci będą miały inne, lepsze dzieciństwo.

Przez pryzmat własnych doświadczeń jako rodzice składamy przed sobą przysięgę „Będę inna niż moja mama, tata. Moje dziecko będzie miało lepsze życie.”

W trakcie Twojego dzieciństwa wydarzyło się wiele przykrych ale i miłych sytuacji, które zostały zapisane w Twojej podświadomości. Podświadomość jest to część naszej jaźni, stojąca na najniższym szczeblu intelektualnym, kontrolującą nasze funkcje życiowe. Dzięki niej poruszamy się, widzimy, słyszymy. Kiedy mamy zamiar coś zrobić, po prostu wykonujemy to, ale to nie my świadomie odpowiadamy za procesy odpowiedzialne w naszym ciele.

Przez lata wypracowaliśmy sobie mechanizmy obronne, które ułatwiły nam przetrwanie – byle tylko nie zmierzyć się z danym problemem. A problem polega na tym, że te doświadczenia z przeszłości wpływają na Ciebie jakim jesteś TERAZ. Na to jak reagujesz w danej sytuacji na słowo mężczyzny, kobiety, ojca, dziecka, itd. Na dane ich zachowanie czy konkretne zdanie.

Często wypieramy swoje własne zachowanie w relacji z dzieckiem używając wytłumaczenia „Nie przesadzaj! Przecież nikt nie miał idealnej rodziny”, „dziecko trzeba wychowywać twardą ręką”. Nie jest to jednak wytłumaczenie, aby nad sobą nie pracować.

Idealne dziecko

Jako rodzice chcemy mieć idealne dziecko. Uznając teorią, którą posługują się sami rodzice „Moje dziecko to taka papuga” można wnioskować, że tylko idealni rodzice wychowają idealne dzieci. Przecież dzieci są odbiciem zachowań swoich rodziców i „papugują” zachowania. Jako matka lub ojciec chcesz mieć idealne dziecko tylko dlaczego? Czy to nie jest tak, że Twoje idealne dziecko będzie potwierdzało twoją wyjątkowość „Idealna mama ma idelane dziecko.” Czy dajesz sobie prawo do pomyłek?” Jeśli dasz SOBIE prawo do popełniania pomyłek (czyli odejdziesz od perfekcjonizmu i bycia idealną), tego samego nauczysz swoje dzieci – że mają prawo popełniać błędy, że nie muszą być idealne (by czuły się kochane).

W jakich pułapkach żyjesz?

Podczas pracy z rodzicami zauważyłam powtarzające się schematy. Te zaś nazwałam pułapkami gdyż zostały one zaprogramowane bez ich zgody w dzieciństwie.

Młodszym się ustępuje. Młodszy nie oznacza ważniejszy. Każdy w waszej rodzinie powinien być traktowany według tych samych wartości.

Muszę krzyknąć żeby zrozumiał. Jak nie podniosę ręki to nie rozumie. Agresja rodzi agresję. Nawet jeśli obecnie nie chcesz krzyczeć na swoje dziecko możesz to robić nieświadomie gdyż zapisałeś sobie schematy, które stały się dla Ciebie normą.

Dlaczego tylko 4 a nie pięć? Ciągłe wymagania i spełnianie oczekiwań rodziców. Wykonywanie wiele czynności aby przypodobać się innym a równocześnie wymaganie tego od bliskich czyli również od dziecka.

To przez Ciebie jestem zła. Rodzice obwiniają dziecko za swoje zachowanie i sytuacje, która jest w domu. Obecnie możesz tłumaczyć się, że Twoja złość lub zmęczenie spowodowane jest zachowaniem dziecka.

Albo się będziesz uczyła albo będziesz nikim. Twoja przyszłość zależała od ocen, które wystawiał Ci ktoś kto Cię nie znał. Jeśli już w połowie edukacji miałeś / miałaś pod górkę to pod co się starać, realizować marzenia skoro będziesz nikim.

PAMIĘTAJ! To nie oceny świadczą o tym kim jesteś i co zdobędziesz w życiu!

Przyszłość Twojego dziecka zależy od CIEBIE!